Potwór rośnie. To normalne. Niestety meble nie chcą rosnąć razem z nim. I to, niestety, też jest normalne. Dlatego jeden z ostatnich weekendów Tata Potwora spędził robiąc przemeblowanie. Zaczęło się od tego, że Mama Potwora upolowała nowe, piętrowe łóżko. Upolowała rzecz jasna w sieci, a po przyciągnięcie łupu wysłała oczywiście miałżonka. Ten stanął przed ulubionym problemem natury logistycznej, jak zmieścić X metrów desek do pojazdu o długości X-1 metra. Nie takie rzeczy się jednak robiło. Przy rozkręcaniu mebla u poprzednich właścicieli udało się Tacie Potwora rozwalić tylko jeden palec – do tego swój. Zawsze mogło być gorzej. Wtarganie wszystkich desek do mieszkania i upychanie ich po kątach (oczywiście o wymiarach X-1 metra) było tylko formalnością. W kolejnym tygodniu nabyto jeszcze drogą kupna nowy materac oraz pościel. A potem nadeszło przemeblowanie.Przemeblowanie

O poranku, gdy Potwór szalał po mieszkaniu, Tata Potwora postanowił zabrać się za zorganizowanie instrukcji składania łóżka. Oczywiście oficjalnie dostępna wersja dotyczyła nowszej wersji mebla, gdzie nie występuje połowa śrubek i kołków, więc montaż początkowo był prowadzony trochę “na czuja”. Dopiero później udało się zdobyć właściwą instrukcję. O dziwo, do tego momentu wszystko było zmontowane tak jak należy. Tata Potwora był tak tym faktem zdumiony, że prawie rozebrał całość na kawałki, aby się upewnić. Potem przyjechali ludzie po odbiór starej kanapy i można było przystąpić do właściwego montażu. A w zasadzie do przenoszenia mebli z miejsca na miejsce, bo Mama Potwora wpadła na pomysł rearanżacji wnętrza – bardzo dobry zresztą, tylko wymagający dodatkowej gimnastyki. Po przepchnięciu 4 szaf i szafek oraz biurka, zroszony obficie potem Tata Potwora strącił kartonowy żyrandol (9,99 w markecie) i prawie przewrócił na siebie dwuczłonową szafę (bezcenny mebel z epoki późnego Gierka). Potwór dzielnie asystował w montażu i był szczęśliwy, gdy ten udało się z sukcesem zakończyć. Brakło tylko 3 śrubek, ale to pikuś, gorzej, jakby zostało 10.

Kolejnego dnia Tata Potwora ledwo stoczył się z łóżka, zakwasy ma do dziś, ale było warto. Teraz tylko trzeba będzie odkleić ze starego łóżka ten pierdyliard naklejek. Najlepiej tak, aby ich nie uszkodzić. A przy okazji, może ktoś chce nabyć łóżeczko takie na zakres 3-6 lat, z dopasowanym materacem?

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook