Życie zwykle nie rozpieszcza Powornickich, stąd problemy człowieczeństwa są im dość dobrze znane. Jednak przez lata Tata Potwora nauczył się ignorować płynący zewszą marketingowy przekaz “mieć znaczy być” i na potęgę wyzbywa się przedmiotów zbędnych. Niestety Potwór nie zbudował jeszcze wokół siebie skorupy ochronnej i daje się kusić kolorowymi reklamami. Rodzice znaleźli sposób, aby trochę przytemperować zapędy zakupowe potomka. Co tydzień otrzymuje on kieszonkowe w wysokości 2 złotych polskich. Odkłada te pieniądze dzielnie do skarbonki. Ma też otwarty osobny rachunek oszczędnościowy, gdzie lądują wszystkie fundusze, które dostaje od rodziny na różne okazje. Ilekroć zatem w sklepie, głównie takim z zabawkami, pada ukochane przez wszystkich rodziców zdanie “Tato kup!”, rzeczony broni się odpowiadając “Przecież możesz sobie kupić sam”. Wtedy w głowie Potwora włączają się trybiki i zaczyna przeliczać czy stać go na zabawkę i czy po zakupie zostanie mu coś jeszcze na jakieś gazetki czy inne drobiazgi. Zazwyczaj kończy to dyskusję, ewentualnie przedmiot dopisywany jest do listy życzeń prezentowych. Dzięki temu Potwór zna moc nabywczą pieniądza i uczy się oszczędzać. Jeśli już zdecyduje się na jakiś zakup, to prosi jeszcze, aby sprawdzić czy nie da się tego nabyć taniej. Od miesięcy Tata Potwora nosi w portelu kartkę z cenami zestawów LEGO – w zasadzie to dwie kartki. Zapisane dwustronnie. Maczkiem.
Pewnego weekendowego dnia Potwór był od rana jakiś nieswój. Wyraźnie doskwierała mu niemożność posiadania wszystkiego, na co tylko miałby ochotę. Snuł plany, na co wydałby nieskończoność pieniędzy – bardzo lubi to zestawienie słów. Na szczycie listy jest zestaw LEGO za skromne 600 zł. Mimo dobrej znajomości rynku klocków LEGO, Tata Potwora wie, że nie da się nabyć go poniżej powiedzmy 480 zł. Tego dnia bardzo to Potwora frustrowało. W połączeniu z oglądanym niedawno Hotelem Transylwania 2 marudność spowodowała poddawanie w wątpliwość sensu ludzkiego bytu. Problemy człowieczeństwa musiały znaleźć ujście. W pewnej chwili Rodzice Potwora zaobserwowali, jak potomek zaczął odgrywać wymyśloną na prędce scenę teatralną. Rekwizytem w niej była nieśmiertelna piła od amputacji. Potwór wcielał się naprzemiennie w dwie postacie i odbywał głęboki egzystencjonalny dialog.
– Czy masz jakieś problemy w byciu człowiekiem.
– Tak, że muszę ciągle pracować.
– To przerobię Cię na zombiego.
Wszystkie zmartwienia i smutki przejdą jak piłą odjął.
Kamil Kamilowski
Jak moja córka zacznie opowiadać o zombie to podejrzewam, że cała wina spadnie na mnie …
Jeżeli zaś chodzi o sprawy finansowe to lepiej gdy dziecko ogląda bajki poprzez internet. Mniejsza szansa na występowanie reklam:)
Tata Potwora
Dla Potwora wielką frajdą jest możliwość samodzielnego buszowania po kanałach. Mamy kablówkę, gdzie wykupione są tylko bajki i programy przyrodnicze, więc jest w miarę bezpiecznie 🙂
Konrad | fathersday.pl
Lego. Na razie omija mnie ten koszt jednak niebawem już się nie obronię. Cholernie to droga zabawka.
Tata Potwora
Dlatego, jako AFOL, zająłem się trochę skupem i sprzedażą. Mam już całkiem przyzwoite rozeznanie rynku – używane zestawy da się kupić sporo taniej, a ewentualne braki łatwo uzupełnić 🙂
papugazusa.pl
My ciągle jeszcze zadawalamy się ich zestawami duplo. Mamy dosyć pokaźną kolekcję ale pocieszenie jest takie, że te duże klocki są w bardziej przystępnej cenie niż te malutkie. PO lekturze Twojego wpisu zastanawiam się jednak nad właściwym momentem dawania dziecku kieszonkowego. Ile miał Twój Potwór gdy zaczęliście ?
Tata Potwora
Nie pamiętam już dokładnie, ale miał chyba 4 lata, może ciut więcej. Dostaje 2 zł tygodniowo i naprawdę kombinuje jak odkładać na coś większego.