Potwór należy do dzieci, które w umiarkowanym stopniu ulegają alergiom. Miewał różne drobne uczulenia, ale pozostało mu głównie to na czekoladę. Jeśli pożre jej za dużo staje się trochę bardziej chropowaty w dotyku w rejonach szyjnych. Nie jest to specjalnie wykrywalne, bo, jak każde w miarę normalnie hodowane monstrum, jest permanentnie poobijany i podrapany praktycznie wszędzie. W sumie to wygląda czasami, jak ofiara przemocy w rodzinie, ale patrząc na inne stwory na placu zabaw jest to raczej norma niż wyjątek. Niestety po wakacjach Potwór zaczął pokasływać i chrząkać. Tata Potwora podejrzewał, że bestia dochodzi do siebie po przeziębieniu, ale trwający dłużej niż zwykle okres “chrumkania” wywołał w końcu niepokój. Mama Potwora zabrała więc bestię do lekarza, który stwierdził, że bestia jest raczej zdrowa, a zjawisko może mieć podłoże alergiczne. Tata Potwora podejrzewa, że Potwór może źle reagować na klimatyzację.

falowanie

Potwór otrzymał sporo syropów oraz zalecenie inhalowania dwa razy dziennie. To drugie cieszy go szczególnie, bo podczas inhalacji puszczane są mu bajki. Dwa razy dziennie, co jest odstępstwem od reguły, która mówi, że może oglądać lub grać maksymalnie godzinę dziennie. Z syropami jest już trochę gorzej, bo jeden z nich jest niesmaczny i Potwór stara się odwlec w czasie jego spożycie jak tylko potrafi. A to trzeba wytrzeć nos, a to przenieść misia, ułożyć puzzle, przestawić klocki itp. W końcu i tak spożywa lek, ale nie jest przesadnie szczęśliwy. Na noc dostaje jeszcze jeden dodatkowy syrop. Mama Potwora podczas dawkowania eliksiru zapytała bestię, jak smakuje. Odpowiedź wprawiła Tatę Potwora w osłupienie. “On smakuje falowo”. Poproszony o rozszerzenie wypowiedzi stwierdził, że tak jak fala. Tata Potwora zaczął się zastanawiać, kiedy Potwór miał okazję napić się fali, bo w morzu moczył się co najwyżej do gatek. Wyszło na to, że ostatnie takie zjawisko miało miejsce na basenie. A ponieważ ostatnie badania epidemiologiczne potwierdziły, że baseny w mieście to stężony roztwór bakterii gnilnych skojarzenia pojawiły się same. Wychodzi na to, że syrop nie jest specjalnie pyszny.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook