Potwór uwielbia swoje zabawki. Szczególną atencją cieszą się wszelkie narzędzia, które próbował stosować na Tacie Potwora przy okazji pamiętnej zabawy w dentystę, co to “nie trzeba się bać”. Targa ze sobą młotki i piły nawet na wycieczki, do babci i zapewne nosiłby też do przedszkola, gdyby czujne oczy Rodziców Potwora nie wykrywały tego zawczasu. Tata Potwora żyje w ciągłym strachu, że Potwór odkryje w końcu, gdzie trzymane są wszystkie prawdziwe narzędzia i że tego pamiętnego dnia nastąpi Armageddon, Ragnarok i potop, a koty wyzioną ducha podczas malowniczej wiwisekcji. A może po prostu Potwór zostanie budowlańcem?

amputacja

Pewnego dnia Tata Potwora wybierał się z Wujkiem Potwora na półhuczne obchodzenie swych urodzin. Ponieważ Wujek Potwora mieszka pod miastem i po zabawie nie bardzo ma jak wrócić do domu, dlatego postanowił przenocować. Przed wyjściem na imprezę Potwór grzecznie pobawił się z Wujkiem i Tatą, po czym poszedł spać. Zmordowani Tata i Wujek Potwora wrócili z rozpoznania bojem gdzieś w środku nocy i udali się na spoczynek. Rano Tata Potwora, nie bacząc na głowyból wstał z Potworem o porze wybitnie nieludzkiej. Potwór, uprzedzony, że Wujek śpi w dużym pokoju na kanapie, starał się być cicho. Zjadł płatki, wypił grzecznie tran, upomniał się o soczek i poszedł do swojego pokoju. Wujek Potwora przewrócił się na kanapie i wystawił gicz spod kołdry. Tata Potwora tymczasem jął kontemplować, w oczekiwaniu na działanie tabletki, fakturę sufitu. W pewnym momencie kątem oka zauważył, że wyposażony w młotek i piłę Potwór skrada się po cichutku w stronę kanapy. Zmaltretowany umysł Tata Potwora kojarzył fakty dość powoli, ale zdziwienie wyraził w pytaniu “Gdzie idziesz synu?”. Potwór spojrzał na Tatę wzrokiem zarezerwowanym dla głupców i odparł “Uciąć Wujkowi nogę”.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook