Tata Potwora zbliża się do magicznej bariery czterdziestu lat. Patrząc wstecz wydaje się, że jedyne, co mu się w życiu udało to dziecko, czyli Potwór. Lata prób znalezienia swojego miejsca na ziemi i celu żywota doprowadziły do dość ponurego wniosku, że Tacie Potwora najlepiej wychodzi pisanie. A jak powszechnie wiadomo, z pisania ciężko jest wyżyć. Owszem, są jednostki, którym się to udaje, ale sukces okupiły wysiloną pracą i latami wyrzeczeń. Tata Potwora raczej nie ma już czasu na lata wyrzeczeń. Prawdę mówiąc marnie widzi swoje szanse w zakresie dociągnięcia do czterdziestki, o pięćdziesiątce nie wspominając. Najchętniej spędzałby życie grając w gry, chodząc po górach, czytając książki i układając klocki LEGO. Mówiąc krótko jest wiecznym dzieckiem i raczej już nigdy nie dorośnie. Dlatego bardzo się cieszy, że pracuje w portalu dziecięcym, gdzie oprócz wymądrzania się na temat rozpieszczania dzieci i opisywania diet wszelakich (do których nigdy nie będzie się stosował) ma możliwość testowania gier i zabawek, a także recenzowania książek.

Czy Tata Potwora kiedyś dorośnie?

Od kiedy Tata Potwora zmienił pracę, Potwór ma nieustanny dzień dziecka. Zabawki, książki, filmy, gry i inne gadżety spływają dość regularnie. Doszło do tego, że Tata Potwora ma wypełnioną listę publikacji recenzji i testów do połowy września. To bardzo dobrze, bo produktów dla dzieci jest na rynku zatrzęsienie, ale nie wszystkie są fajne. Tata Potwora stara się pisać tylko o tych wartościowych, choć pewnie i tak coś mu umknie. Zabawy i czytanie książek dla dzieci sprawiają mu wiele radości, czasami chyba więcej niż Potworowi. Tata Potwora odnosi czasami wrażenie, że młody jest już przytłoczony tym wszystkim i zaczyna być rozpieszczony. To jeszcze nie jest etap, który zaobserwował u niektórych znajomych, że dziecko dostaje wszystko od najnowszego iPada, po superkomputer i nie potrafi się z niczego cieszyć. Potwora cieszą zarówno drobne rzeczy, jak i te duże. Podobno od przybytku głowa nie boli, ale Tata Potwora trochę się boi, że potomkowi sodówka może uderzyć do głowy.

Ostatnio, gdy testowali na placu latający dysk, inne dzieci wielokrotnie pytały Potwora gdzie się kupuje takie zabawki i czy mogą się też pobawić. Młody chętnie pozwala innym na wspólną zabawę, choć bacznie pilnuje swojej własności. Natomiast na pytanie o to, gdzie można nabyć zabawki niezmiennie odpowiada:

– Nie wiem, gdzie to można kupić, bo mój tata ma taką pracę, że testuje zabawki i je dostaje.

Trzeba przyznać, że Tata Potwora zaczyna się robić rozpoznawalny na osiedlu. I nie do końca wie czy się z tego cieszyć. Na pewno sporo dzieciaków zazdrości Potworowi. Ale czy naprawdę jest czego?

 

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook