Zagospodarowanie nadmiaru dziecięcego czasu wolnego bywa czasami trudne. Milusińscy potrafią marudzić na wszystko. To się nie podoba, to za nudne, tego nie chce robić. Są zatem takie chwile, gdy wydaje się, że nie ma już ratunku i pozostaje tylko tłuc głową w ścianę, aby zapewnić dziecięciu rozrywkę. Nic to, że w pokoju liczba zabawek przekracza wszelkie dopuszczalne normy. “Nudzi mi się!”, to hasło, które zna każdy rodzic. Na szczęście z pomocą przychodzą różnorodne gry planszowe. U Potwornickich bywają wprawdzie takie chwile, gdy gry planszowe też są nudne, ale jest ich na szczęście tyle, że można zawsze coś dobrać. Ostatnimi czasy Potwór wyraźnie przestał lubić dawnych faworytów. W kąt poszły, jeżyki, koty w worku, a nawet uwielbiane kiedyś domino. Na czoło rankingu wypłynął dość nieoczekiwany faworyt, którego bestia wypatrzyła na szczycie szafy w dużym pokoju. Od pierwszej chwili Potwór zapałał do niej miłością i może grać prawie bez przerwy. Mowa tutaj o słynnym Ticket to Ride, znanym w Polsce pod tytułem “Wśiąść do pociągu”.

gry planszowe

Tego dnia trwała już czwarta rozgrywka w pociągi. Tata Potwora nerwowo liczył wagoniki i bilety, obliczając czy uda mu się poprowadzić trasę z Los Angeles do Miami przez Montreal. Tymczasem Potwór co chwila stawiał kolejne kawałki swoich tras, blokując przy okazji ruchy rodzica. Z rozgrywki na rozgrywkę robi się coraz lepszy, szuka nowych strategii i zaczyna myśleć kilka ruchów do przodu. Oczywiście gra toczy się na razie w “otwarte karty”, ale i tak Mama i Tata Potwora są pod wrażeniem umiejętności potomka. Niestety nie umie on jeszcze za dobrze radzić sobie z przegrywaniem. Jednak rodzice uznali, że nie ma przebacz i opcja “Let the Wookie win” nie wchodzi w grę. Dlatego często zdarzają się fochy, po których plansza wędruje w kąt na kilka godzin. Czasami Potwór prosi też rodziców, aby poczekali na niego z kończeniem gry. Zwykle ta prośba zostaje rozpatrzona pozytywnie. W drugą stronę jest już jednak gorzej. W ostatniej rozgrywce Tata Potwora poprosił o dodatkowy czas, na co otrzymał odpowiedź odmowną skwitowaną hasłem “Gra się żeby wygrać”.

Zostanie Ci to synu zapamiętane, oj zostanie. Tata Potwora też ma chyba prawo się obrazić, prawda?

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook