W dzisiejszym odcinku cyklu “Z kamerą wśród Potworów” będziemy wabić zwierzęta. Potwór uwielbia wszelkiego rodzaju istoty żywe. Im bardziej są puchate i milusie z wyglądu tym lepiej. Nie żywi jednak przesadnej niechęci do pająków, dżdżownic i innych robali, choć nie za bardzo chce się z nimi spoufalać. To raczej zdrowy odruch. Ostatnio Tata Potwora był proszony o interwencję, bo zamieszkały w wielkim wiklinowym koszu pająk uniemożliwiał jego wykorzystanie (kosza, nie pająka), jako kryjówki. Pajęczak został grzecznie wyproszony z mieszkania ku uciesze Potwora i jeszcze większej radości Mamy Potwora. Nie wiedzieć czemu, tłumaczenie, że pająki są bardzo pożyteczne, nie spotyka się z jej strony ze zrozumieniem. Generalnie Mama Potwora zdradza ostatnimi czasy zapędy optymalizujące ilość gratów w mieszkaniu, co spotyka się ze zdecydowanym oporem męskich Potwornickich. Opór jednak słabnie i wspaniała kolekcja pudeł, które przecież mogły się przydać, została wyekspediowana na śmietnik (jakby ktoś chciał 4 pudła porcelany, to proszę pisać na priv). Również domowe zwierzęta w liczbie kotów dwóch czują się niepocieszone malejącą liczbą kryjówek.

 zwierzęta

Pewnego popołudnia Potwór wyciągnął Tatę na plac zabaw. Pogoda jest ostatnio piękna, więc jest to czyn ze wszech miar słuszny i pożądany. W takich sytuacjach zwykle bestia gania po drabinkach i krzakach, a Tata Potwora w spokoju czyta książkę oganiając się tylko od czasu do czasu od natrętnych komarów. Sporadycznie zerka też na potomka, aby sprawdzić czy nie czyni sobie i otoczeniu specjalnej krzywdy. W pewnej chwili zainteresowanie rodziciela zwróciła konstrukcja, którą Potwór budował wraz z kolegą w piaskownicy. Zaintrygowany Tata podszedł i zapytał czymże jest to coś.

– Wabimy zwierzęta, żeby mieć mięso.

W okolicy placu zabaw można wabić co najwyżej komary i kleszcze, więc Tata Potwora uznał, że dają raczej mało mięsa. Jednak dalsza wypowiedź potomka wyjaśniła wszystko.

– Teraz wabimy słonie. Na słoninę. Wabimy je specjalną mieszanką fistaszkową.

Gdyby tylko Puchatek z Prosiaczkiem znali ten sekret, ich polowanie mogło mieć inną postać, nieprawdaż?

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook