Wiadomo, że życie z Potworem do lekkich nie należy. Mama i Tata Potwora są już ustawieni jak szwajcarskie zegarki. Wiadomo kto jest od czego i kiedy, a wszelkie zmiany muszą przejść przez najwyższą izbę kontroli po złożeniu wniosku racjonalizatorskiego i dołączeniu dwóch mieszków złota. Wiadomo, że w środku nocy i rano woła się Tatę Potwora, bo to on śpi czujniej i przyjdzie przykryć, wyciągnąć misia zza łóżka, dolać wody do butelki, przytuli i na koniec wstanie razem z potomkiem o 5:45. We wtorki Tata pełni również obowiązki odprowadzającego do przedszkola, bo wtedy jest robotyka i trzeba być na miejscu wcześniej. Z kolei odbioru z przedszkola dokonuje Mama Potwora, która zajmuje się Potworem do powrotu Taty. Potem w zależności od tego czy oglądane są bajki, czy jest granie w Angry Birds potomkiem zajmuje się Tata lub Mama. Mycie i usypianie to też domena Mamy, ale czasem następuje zmiana ról – zwykle dość nieoczekiwanie i w ostatniej chwili.

podzial

Potwór nauczył się już, że jeśli chodzi o granie w Angry Birds to nie bardzo może liczyć na pomoc Taty Potwora, bo ten nie ogarnia idei – pamiętamy, że jest tępawy. Również granie na konsoli lepsze jest z Mamą, ale Tata Przydaje sie, gdy trzeba przejść coś naprawdę trudnego. Z posiłkami jest różnie – Potwór akceptuje dostawy jedzenia od obojga rodziców, z tym, że trzeba mu przedstawić pełne i bogate menu. Płatki albo kanapka nie wystarczą. Należy wymienić wszystko co jest w lodówce i najbliższych okolicach, po czym Potwór jeszcze trzy razy zmieni zdanie i obrazi się, że nie ma piętki w chlebie, bo zjadł ją zły i niedobry Tata Potwora. Ubieranie to też osobna zabawa – albo czas niewłaściwy, albo ubranie niewłaściwe, albo nie, bo nie. Co nie zmienia faktu, że Potwór w tym wszystkim potrafi być rozczulający i zniweczyć w kilka sekund każde zdenerwowanie rodziców. Cwany z niego manipulator.

 

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook