Buziaki i pocałunki są elementarnym składnikiem zdrowych relacji między rodzicami i dzieckiem. Są czymś całkowicie naturalnym i raczej nie powinny budzić sprzeciwu. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy uznają, że “zimny chów” jest lepszy i nie przytulą, ani nie pocałują własnego dziecka, aby nie zrobić z niego mamisynka i mazgaja. Tata Potwora uważa, że jest to okropne i nie wyobraża sobie, jak mógłby przetrwać dzień bez przytulenia potomka i dania mu buziaka przynajmniej na dobranoc. Oczywiście pocałunki w nadmiarze też mogą być szkodliwe. Jak ze wszystkim, potrzebne jest znalezienie złotego środka. Nie jest to łatwe, ale Tata Potwora widzi, że te drobne czułości pomagają budować więź między potomkiem, a rodzicami. Wcale nie powodują, że Potwór staje się lalusiowaty, raczej dodają mu siły i pewności siebie. Świadomość bycia kochanym i potrzebnym jest czymś uskrzydlającym i dającym napęd do życia. Jak można chcieć się pozbyć tak pozytywnych emocji?

Pocałunki

@Ania Sadurska-Czochra

Historia ta wydarzyła się, gdy pewnego letniego dnia po przedszkolu Potwór powędrował z Mamą na plac zabaw. Na rzeczonym przebywało również liczne stado koleżanek Potwora (dokładniej pięć, z czego dwie poniżej 4 lat) i panował absolutny deficyt innych chłopaków. W rezultacie potomek stał się głównym obiektem zainteresowania towarzyszek. Był rozchwytywany i zaganiany do zabawy, co zresztą z radością czynił. Co prawda część zabaw polegała na tym, że dziewczęta sprzedawały mu pocałunki. Wcielające się w postacie księżniczek Disneya kumpele obcałowywały Potwora po rękach i łokciach przy każdej okazji. Mama Potwora obserwowała to chichocząc cicho na ławce. Bestia traktowała te wyrazy afektu z daleko posuniętym stoicyzmem. Całują to całują, widocznie tak musi być. Jednak nawet ultracierpliwy Potwór po pewnym czasie zaczął odczuwać niejaki przesyt. Kiedy po raz kolejny zawołały:

– Będziesz nas całować czy my mamy Ciebie całować? – Spojrzał na kumpele, tupnął nogą i stwierdził:

– A może już wystarczy tego całowania?

Tata Potwora myśli sobie, że jeszcze nadejdzie czas, kiedy Potwór będzie za tym tęsknił. A może taka popularność wśród płci pięknej na stałe wpisze się mu w życiorys? Jedno jest pewne, nie będzie nudno. Oj nie.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook