Dzięki Angry Birds Potwór dowiedział się o istnieniu czegoś takiego jak Gwiezdne Wojny. Rezultat jest taki, że bez przerwy wypytuje Tatę Potwora o poszczególne postaci z sagi. Jak bumerang powraca również temat obejrzenia filmu. Tata Potwora uważa, że jest jeszcze za wcześnie, aby bestia oglądała tego typu filmy. W przedszkolu ma widmowy przykład tego, co może to zrobić z psychiką dzieci. Jest tam takich dwóch, którzy oglądali ponoć Gwiezdne Wojny i Indianę Jonesa. Efekt jest taki, że większość ich zabaw stanowi popychanie, symulowanie bicia itp. Gorzej, bo nie bardzo znają umiar i parę razy Potwór wrócił do domu mówiąc, że jeden lub drugi go popchnął. Tata Potwora ma w takich chwilach straszną ochotę stać się niewychowawczym i powiedzieć, że następnym razem bestia ma im oddać za pomocą krzesła. Oczywiście tego nie robi i tłumaczy Potworowi, że w takich sytuacjach ma się zgłosić do Pani i nie bawić z łobuzami. Efekt pewien jest, bo już jakiś czas nie słychać było o przepychankach.

gwiezdne_wojny

Wracając jednak do Gwiezdnych Wojen. Potwór wie już, że Darth Vader to Anakin Skywalker, że jego synem jest Luke (Tata Potwora do dziś pamięta zonk z kina), a córką Leia. Bez problemu rozpoznaje Imperatora Palpatine i zna Ahsokę Tano (zdaniem Taty Potwora najlepsza postać w całym uniwersum). Ma też kilka pojazdów i ludzików z LEGO Star Wars. I właśnie dlatego Tata Potwora łamie się czy nie pokazać bestii kilku odcinków Wojen Klonów (było kilka takich, gdzie nie strzelali) albo nawet po trzykroć przeklętego Mrocznego Widma, w którym pomijając Jar-Jara nie ma nic przerażającego. To w sumie kolorowa bajka. Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że Potwór ma bardzo rozwiniętą fantazję i już ostatnio miał kłopoty ze spaniem. Zapytany czemu się miotał w nocy odpowiedział: “Nie mogłem spać przez moją wyobraźnię. Śniło mi się, że Was zjadłem”. Strach pomyśleć, co by było po Gwiezdnych Wojnach.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook