Wakacje to cas ogólnego roprężenia. Tata Potwora odpuszcza sobie wtedy diety i drakońskie metody poprawy kulistości sylwetki, a Potwór szaleje jak wściekły tasiemiec po kiszkach. Wyjazd z rodzinnego domostwa i zluzowanie codziennej rutyny, ma też niestety skutki negatywne. Otóż Potwór pojawiając się w nowych miejscach i przy niecodziennych osobach staje się jeszcze potworniejszą bestią. Wstępuje w niego jakieś diablisko i rozsadza go energia na głupoty i niesłuchanie rodziców. W efekcie Mama i Tata Potwora nie mogą zapanować nad Potworem, ten się złości, rodzice się złoszczą, wszyscy są źli i robi się mało przyjemnie. Tata Potwora ma nadzieję, że po powrocie do domu uda się ustawić Potwora na właściwe tory.

grzecznosc

Myślałby kto, że jak są wakacje i Potwór położył się spać o 23 to da pospać. Niedoczekanie. Punkt 6 rano zwleka się z łoża i domaga się rozrywek. Jednocześnie odmawia pójścia do łazienki, zjedzenia na śniadanie czegoś pożywniejszego niż zostawione przez prababcię krakersy, picia czegoś, co nie jest słodzonym chemicznie świństwem oraz nie chce towarzyszyć babci na spacerze z psem. Później jest nie lepiej. Ucieka Mamie Potwora, budzi wujka i wyciąga go na skakanie na trampolinie, chce po 20 razy składać i rozkładać otrzymany od cioci zestaw LEGO, odmawia zjedzenia obiadu, odmawia zjedzenia czegokolwiek, odmawia picia czegokolwiek, odmawia posprzątania zabawek i jeszcze gdy w grze planszowej coś idzie nie tak demoluje całą planszę. Tata Potwora zaczyna mieć dość i skłania się do myśli o skróceniu wakacji i wysłaniu bestii do przedszkola – niech tam się z nim mordują. Z drugiej strony, kiedy Potwór jest usypiany wtula się w Tatę Potwora i słodkim głosem mówi “Kocham Cię tato najbardziej na świecie”. I jak takiemu nie wybaczyć całej tej niegrzeczności?

 

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook