Wiosna, wiosna, ach to ty. Rozbuchała się nam wiosenna aura. Wszędzie kwiaty, zieloność różnorodnej barwy oraz uwielbiane przez wszystkich robactwo pełnego autoramentu. Potworniccy charakteryzują się zbiorem cech, które uwielbiają komary i inne kąsające stworzenia. Najczęstszym celem ataku jest sam Potwór, ale porządnie obrywa się też rodzicom. W zasadzie koło Potwornickich można stanąć podczas plagi komarów i być spokojnym, że zostanie się pominiętym – takie z nich smakowite kąski. Jednak wiosna, to nie tylko paskudne latające stwory. To również czas powszechnej obecności takich roślin jak dmuchawce. Potwór bardzo je lubi, sprawia mu dużą frajdę ich rozpylanie po całym terenie. Nie jest w tym zresztą odosobniony.

Dmuchawce

@Ania Sadurska-Czochra

Pewnego wieczoru Tata Potwora zabrał dziecko na plac zabaw. Potwór szalał, pokazując nowe sztuczki związane ze wspinaczką, fikołkami i turlaniem się z górki. Tata Potwora z pewnym rozbawieniem obserwował przerażone spojrzenia babć, mam, dziadków i tatusiów, którzy swoim pociechom zabraniają robienia czegokolwiek brudzącego. Po pięciu minutach bestia wyglądała jak aktor z filmu postapokaliptycznego. Wszędzie plamy, piach, ziemia, kawałki trawy. Ogółem standard. Jest pralka, to wypierze. Po wyczynach akrobatycznych nadszedł czas na powrót do domu. Po drodze Tata Potwora zachwycał się wielkim polem, na którym rosły dmuchawce. Potwór wpadł w tryb mentorski i postanowił, łącznie z przykładami, pokazać Tacie co można robić z tymi kulistymi obiektami.

– Są trzy sposoby niszczenia dmuchawców. Pierwszy to bierzesz go i dmuchasz. Drugi, uderzasz o coś. A trzeci, to bierzesz dwa dmuchawce i uderzasz jednym o drugi. Proste.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook