Tata Potwora

Blog szalonego taty

Month: Wrzesień 2016 (Page 2 of 2)

Niezdrowe jedzenie – pizza

Pizza to ulubione danie większości dzieci. Znajduje się na szczycie listy najpyszniejszych dań na świecie obok frytek, keczupu, czipsów i paluszków maczanych w coca-coli. Jest wrogiem zębów i diety, a także sprawcą chorób wszelakich ze wskazaniem na otyłość. Nic dziwnego, że tak bardzo kocha ją młodzież i dorośli. Im coś bardziej niezdrowe, tym chętniej jest to jedzone. Do tego zazwyczaj takie dania trafiają się raczej rzadko, więc trzeba korzystać z każdej nadarzającej się okazji. Tym większe zaskoczenie przeżyła ostatnio Mama Potwora. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Pizza jest pyszna

Potwór wracał z Mamą ze szkoły. Był bardzo zadowolony i świetnie się bawił. Ponieważ Mama Potwora nie bardzo miała tego dnia czas na robienie obiadu, zdecydowała, że wybiorą się razem na obiad w terenie. A jak obiad w terenie, to warto wybadać preferencje potomka.

– Możemy iść do baru mlecznego na kotlecik, albo do pizzerii, albo zamówić pizzę do domu.

– Hmm… To ja bym zjadł kotleta.

Mama Potwora wpadła w stupor.

– Co? Zastanawiasz się kim jestem i co zrobiłem z twoim dzieckiem?

– Uhm.

– Po prostu mam dziś ochotę na kotleta, a poza tym wiem, że ta pizza to nie jest do końca zdrowa.

Szczęka Mamy Potwora przebijała właśnie drogę do Nowej Zelandii.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook

Dziewczyna jak malina

Zaczyna się. Tak pomyślał sobie Tata Potwora, gdy niepełny rok temu zaczął słuchać opowieści przynoszonych przez Potwora ze szkoły. Co chwila słychać było, że jakiś kolega podoba się jakiejś dziewczynie i że jakaś dziewczyna, jakiemuś koledze. Potwór wydawał się podchodzić do sprawy ze stoickim spokojem, na zasadzie, że coś się dzieje, ale nie wiadomo o co to całe zamieszanie. Najlepszy kumpel ze szkoły miał na oku jakąś koleżankę, co zresztą Tata Potwora zaobserwował podczas pikniku klasowego. Za to Potwór wydawał się nieczuły na niewieście wdzięki, choć chwilami na placu zabaw kręciły się obok koleżanki z klasy. Owszem bawił się z nimi dość chętnie, ale nie wykazywał wielkiego entuzjazmu. Wiadomo było, że podoba mu się córka znajomych, ale to wszystko mieściło się w zakresie dopuszczalnych norm. Jednak temat dziewczyn pojawia się w domu Potwornickich coraz częściej. Tak było też w ostatnią niedzielę.

dziewczyna

Po powrocie z placu zabaw wymęczonemu Potworowi zebrało się na poważne rozmowy. Niby mimochodem temat zboczył w kierunku stosunków damsko-męskich. Przechadzając się po kuchni Potwór zwrócił się do Mamy Potwora:

– A ja to mam dwie dziewczyny.

Mama Potwora zamarła, a Tata Potwora wystawił gumowe ucho zza komiksu o Batmanie.

– Jak to dwie? – zapytała Mama.

– No tą i tą – odparł Potwór (tu padły imiona, ale nie wymienimy ich chcąc uniknąć nerwowych telefonów od rodziców koleżanek).

– A czy one o tym wiedzą?

– No, jedna wie, a druga nie.

– Ale wiesz, że to tak nie działa i raczej powinna o tym wiedzieć?

– No, ale chciała mnie przecież całować. – obruszył się Potwór.

– To jeszcze o niczym nie świadczy. To, że kogoś się pocałowało, nie znaczy od razu, że się jest razem.

– Acha. – odparł Potwór i poszedł sprzątać klocki do pokoju. Tata Potwora starał się za to nie kwiczeć za bardzo patrząc na zdezorientowaną minę Mamy.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook

Czymże jest kac, wobec bezmiaru wszechświata

Zaczynamy górnolotnie, ale kac jest zjawiskiem skłaniającym człowieka do refleksji. Efekty zatrucia alkoholem potrafią skutecznie rozwalić dzień. Co prawda Tata Potwora raczej stara się tegoż unikać, ale kilka razy w życiu przydarzyły mu się cięższe poranki i epizody skrajnego wyczerpania. Do tego, jako przykładny ojciec, Tata Potwora stara się nie pić alkoholu przy dziecku. Oczywiście Potwór doskonale wie, że Tata lubi piwo. Co więcej, zapytany o hobby rodziciela, odpowiada z rozbrajającą szczerością: Piwo. Dlatego od pewnego czasu nawet spożycie tego trunku zostało ograniczone lub jest wnoszony potajemnie do domu i spożywany w godzinach snu dziecka. Podobno taka skrytość sprzyja alkoholizmowi, ale czego się nie robi dla świętego spokoju?

Kac morderca jest bez serca

Pewnego wieczoru zasypiający Potwór postanowił wytoczyć ciężkie działa.

– Tato, a co to jest kac?

– To skutki przedawkowania alkoholu. Ból głowy, wymioty i tym podobne rzeczy. – odpowiedział Tata.

– A ty miałeś kiedyś kaca?

– Tak.

– A ile razy?

I jak tu odpowiedzieć, żeby nie wyjść na skończonego żula?

– No na pewno kilkanaście, może i więcej.

– A to po co pijesz, jak jest kac?

No właśnie, po co? Przecież nie można powiedzieć “bo lubię mieć w czubie”, tylko trzeba wybrnąć dyplomatycznie.

– Bo lubię smak piwa, a ono niestety ma alkohol.

Usatysfakcjonowany Potwór odwrócił się na drugi bok i zasnął, a Tata Potwora otarł pot z czoła. Po takiej serii pytanie niestraszna jest nawet przebieżka po polu minowym.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook

Page 2 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén