Tata Potwora

Blog szalonego taty

Month: Marzec 2016 (Page 2 of 2)

Co nowego czyta Potwór

Nie od dziś wiadomo, że Potwór odziedziczył po rodzicach zamiłowanie do literatury i czyta co tylko wpadnie mu w ręce. Mieszkanie Potwornickich, mimo wysiłków Taty Potwora na portalach aukcyjnych, bardziej przypomina bibliotekę niż normalny dom. Dlatego trzeba się starać, aby w ręce Potwora nie wpadały nieodpowiednie książki. Zwłaszcza, że ostatnio zainteresował się Grą o Tron (swoją drogą, jak któryś z czytelników chce kupić, to zapraszam), która zdecydowanie powieścią dla młodzieży nie jest. Książek dla dzieci i o dzieciach też wala się po domu mnóstwo. Nie zmienia to faktu, że Potworniccy i tak regularnie odwiedzają bibliotekę. Ostatnio na topie jest seria Magiczne Drzewo, Andrzeja Maleszki. Początkowo Potwór podchodził do tych książek dość nieufnie. Jednak gdy złapał bakcyla, to nie może się doczekać kolejnych odcinków wieczornego czytania. To zresztą skuteczny sposób, aby zagonić go do łóżka – groźba braku czytania jest chyba najskuteczniejszym motywatorem do słuchania poleceń.

czyta

Obecnie czytamy trzecią część serii – Olbrzym. Ledwie wczoraj w domu Potwornickich nastąpiło wielogodzinne zaciemnienie, spowodowane bliżej nieokreśloną awarią. Dlatego wieczorne czytanie odbywało się przy świetle lampy namiotowej. Cienie kładły się na ścianach, a Potwór z wypiekami na twarzy słuchał Taty czytającego kolejne strony powieści. Po 45 minutach, gdy rodziciel zachrypł już z kretesem nastąpiła przerwa w czytaniu. Wywołała bunt, bo przecież w książce działo się tyle ciekawego. Dopiero obietnica porannego czytania skłoniła bestię do pójścia spać. A i tak jeszcze przez dobry kwadrans rozprawiał o tym, co wydarzyło się na kartach książki. Rano, zgodnie z obietnicą, przyszedł budzić Tatę z książką pod pachą. Potem usiadł na kanapie i zaczął wydawać wiele znaczące pomrukiwania popędzające. Pół godziny czytania trochę go ułagodziło. Ale wieczorem będzie powtórka z rozrywki, bo dzieje się tyle, że strach się bać.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook

Sny

Potwór raczej rzadko opowiada swoje sny. To sfera, do której na razie Tata Potwora nie ma specjalnego wglądu. A przecież to co zbiera się w głowie takiego małego człowieka czasem znajduje ujście właśnie w snach. Biorąc pod uwagę ilość codziennych przeżyć, zmian i zaskoczeń na jakie napotyka Potwór, aż dziw bierze, że do tej pory tak mało się słyszy w domu Potwornickich o nocnych marzeniach. Prawdę mówiąc, Tata Potwora oczekiwał, że tematyka snów będzie się pojawiać na każdym kroku. Tymczasem, jak dotąd temat pojawił się może dwa razy. A przecież dodatkowe pobudzenie dziecięcej wyobraźni przychodzi z książek. Tam dzieje się wiele niesamowitych rzeczy, które wpływają na przeżycia Potwora. Swoją drogą, bardzo fajnie obserwuje się reakcje młodego na wydarzenia w książeczkach. Potrafi przeżywać bardzo mocno rzeczy, które dorosłemu wydają się błahe. Ale na tym właśnie polega urok dzieciństwa. Ile z tych przeczytanych rzeczy wpływa potem na sny?

sny

Pewnego dnia Potwór wstał rano bardzo przejęty. Podczas jedzenia śniadania postanowił opowiedzieć Tacie sen, który miał tej nocy. Tata Potwora zastrzygł uszami, bo było to jedno z pierwszych takich wydarzeń w historii. A oto i historia, którą opowiedział Potwór:

– Sniło mi się, że wychodzi mi z głowy klawiatura i tam są różne guziczki. Byłem w przedszkolu i nie jechaliśmy na wycieczkę, bo padał deszcz. Wtedy ja nacisnąłem sloneczko i była piękna pogoda. A potem wszyscy uciekali, bo był pożar, a ja nacisnąłem inny guzik wody i się polała z sufitu. I Panie były zaskoczone, bo już sięgały po gaśnicę i dzwoniły po strażaków.

Facebooktwittergoogle_plusmail
Facebook

Page 2 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén